Mistrzowie codzienności

– jak wstać rano i nie zmarnować dnia

Każdy z nas żyje w swojej codzienności. I każdy z nas w tej codzienności może wpaść w niebezpieczną rutynę. Przygotowując się do egzaminu czy matury, wstając po raz kolejny do pracy czy idąc znowu tym samym korytarzem do kaplicy, zapominamy czasem o podstawowym powołaniu każdego człowieka – o powołaniu do wiecznego szczęścia, czyli do świętości. Albo nawet jeśli o nim pamiętamy, to pozostaje ono w ramach pustych sloganów, bez faktycznego odniesienia do życia w codzienności i bez rzeczywistej jej przemiany w Jezusie Chrystusie, który uświęcił codzienność, wcielając się w nią.

Właśnie nad tym, jak zmienić ten stan rzeczy, pracowaliśmy na Pieszej Pielgrzymce Honorackiej, która odbyła się w dniach 22-27 czerwca 2019, podążając trasą, jaką ponad sto lat wcześniej przeszedł Bł. Honorat, gdy wyruszył z Zakroczymia do Nowego Miasta nad Pilicą. Zastanawialiśmy się nad żmudną codziennością Bł. Honorata i jego drogą do świętości w kluczu – Słowo – Sakrament – Modlitwa – Uczynek – Formacja. Każdy z tych elementów jest niezmiernie istotny i wpływa na całokształt. Nasz duchowy Ojciec, do którego sanktuarium pielgrzymowaliśmy, przykładał ogromną wagę do wierności swoim obowiązkom i powołaniu właśnie w rutynie, w tym, co spotyka nas na co dzień.

Nasze rozważania wspomagały Siostry ze Zgromadzeń Honorackich, które wygłaszały codziennie dwie konferencje na temat, przypadający na dany dzień. Na trasie spotykaliśmy się jak zwykle z ogromną życzliwością ludzi, którzy czekali na nas na wielu postojach z dobrym słowem i różnymi przysmakami, a nawet ze zraszaczami, łagodząc trudy pielgrzymowania. Wieczorem ranni i najbardziej obolali szli do punktu medycznego, gdzie dobre Siostry (pielgrzymujące razem ze wszystkimi!) opatrywały stopy i oparzenia słoneczne. Codzienny apel jasnogórski, połączony z półgodzinną adoracją, kończył pierwszą część dnia. Po nim następowały spotkania integracyjne, tańce, wspólny śpiew, które przeciągały się nieraz do późnej nocy, ale chyba nikomu to nie przeszkadzało – w tak świetnej ekipie sen zdawał się być niepotrzebny, energii dostarczały słońce, radość ze wspaniałej wspólnoty i niegasnący dobry humor.

Żal było się rozstawać, ale czas wrócić do codzienności i przemieniać ją z Jezusem Chrystusem. Spotkamy się za rok!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s